Studium nad wiatrakami

Studium nad wiatrakami

Rada miejska przyjęła nowe studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy. Nie obeszło się jednak bez sporych kontrowersji.

Na początku wyjaśnijmy, że studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego to dokument obowiązujący dla całego obszaru gminy. Określa on ogólnie politykę przestrzenną i lokalne zasady zagospodarowania. Na jego podstawie sporządza się miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego (MPZP), który jest dokumentem bardziej szczegółowym, ustalającym przeznaczenie danego terenu. Zarówno studium, jak i MPZP uchwala rada gminy.
– Musieliśmy opracować nowe studium. Stare było już bowiem nieaktualne, przez co nie możemy zmienić miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla działek, na których ma powstać osiedle domów jednorodzinnych. Jeśli tego nie dokonamy, inwestor nie otrzyma nawet pozwolenia na budowę – wyjaśnia burmistrz Mogielnicy Sławomir Chmielewski.

„Nie” dla wiatraków
Treść nowego studium wraz z załącznikami zostało przedłożone radnym. Jednak części z nich nie spodobał się jeden z zapisów w dokumencie. Chodzi mianowicie o słowa:  „Dopuszcza się […] lokalizowanie elektrowni wiatrowych […] o mocy powyżej 100 kW, a także urządzeń do pozyskiwania energii z biomasy tylko na terenach wyznaczonych w Studium o symbolu R/E z uwzględnieniem wyznaczonej nieprzekraczalnej strefy ochrony.” Według mapy dołączonej do studium symbolem R/E oznaczono tereny w północnej części wsi Borowe.
Radny Bogdan Sawicki, który jest przeciwnikiem stawiania dużych elektrowni wiatrowych na obszarze gminy Mogielnica, podczas ostatniej sesji rady (27 listopada) zaproponował, by wykreślić przytoczony zapis z treści studium lub nieco zmienić jego treść. – Ten zapis jest niezgodny z Ustawą z 20 maja 2016 roku o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych oraz z podjętą przez radę uchwałą, która nie dopuszcza możliwości budowy dużych elektrowni wiatrowych na terenie gminy Mogielnica – wyjaśnia swoje stanowisko Sawicki.

Decyduje ustawa
Katarzyna Bazylewicz-Maj, główna projektantka studium, miała jednak wątpliwości, czy w ostatniej chwili, tuż przed uchwaleniem, z treści dokumentu można wykreślić jakieś zapisy. – Wykreślenie czegoś ze studium nie jest takie proste, jeśli dokument był wyłożony do publicznego wglądu, a jego treść została uzgodniona z kilkunastoma instytucjami – mówiła.
Z kolei burmistrz Sławomir Chmielewski przekonywał, że pozostawienie wspomnianego zapisu nie oznacza, że w Borowem powstaną elektrownie wiatrowe. Mówił między innymi o ustawie, która określa, w jakiej odległości od domostw można postawić te urządzenia. Odległość ta, jak stanowi prawo, musi być równa lub większa 10-krotności wysokości jego konstrukcji. A zatem wiatrak o wysokości 140 metrów powinien znajdować się o co najmniej 1400 metrów od budynku mieszkalnego. – Na terenie gminy Mogielnica nie ma takich miejsc – podkreśla Chmielewski. 
 
Podpisy i wnioski
Dlaczego właściwie w dokumencie przedłożonym radnym znalazły się zapisy o dopuszczeniu możliwości budowy wiatraków, skoro rada kilka lat temu podjęła uchwałę zakazującą stawiania tego typu urządzeń na terenie gminy? – Wpłynęło do nas kilka wniosków od mieszkańców, którzy prosili, by w studium zawrzeć zapis o możliwości postawienia wiatraków – tłumaczy Sławomir Chmielewski. Natomiast Jarosław Górnik, pracownik mogielnickiego magistratu, przekonywał, że taki zapis jest potrzebny, by treść studium uzyskała niezbędną akceptację Urzędu Regulacji Energetyki.
– Poza uchwałą rady mieliśmy także zapewnienia burmistrza, że nie będzie na terenie naszej gminy tego typu urządzeń. Tymczasem 15 listopada dowiaduję się, że treść studium dopuszcza budowę dużych elektrowni wiatrowych. Swego czasu zebraliśmy mnóstwo podpisów przeciwników takich inwestycji, a teraz raptem na wniosek kilku osób próbowano przeforsować budowę wiatraków – krytykuje Bogdan Sawicki.

Wszystko od nowa?
W trakcie sesji doszło do 2 głosowań w sprawie uchwalenia studium. Pierwsze zakończyło się remisem 7:7. Po nim przewodniczący zarządził przerwę w obradach, w trakcie której radni doszli do porozumienia. Jednogłośnie zdecydowali, że kontrowersyjny zapis w dokumencie zostanie po prostu zmieniony.
Ustalili, że będzie on brzmiał: „Dopuszcza się […] lokalizowanie elektrowni wiatrowych […] o mocy do 100 kW na terenach wyznaczonych w Studium o symbolu R/E z uwzględnieniem wyznaczonej nieprzekraczalnej strefy ochrony.” Jak widzimy, w miejscu wyraz „powyżej” zastąpiono słowem „do”. Ponadto, usunięto wzmiankę mówiącą o dopuszczeniu do budowy urządzeń służących pozyskiwaniu energii z biomasy.
Zdaniem burmistrza zmiana treści studium może pociągnąć za sobą poważne konsekwencje. – Obawiam się, że wojewoda mazowiecki uchyli tę uchwałę. Przecież pierwotna treść studium została uzgodniona z 19 instytucjami i wyłożona do publicznego wglądu. Teraz wojewoda może uznać, że skoro wprowadzono zmiany do dokumentu, cały proces trzeba zacząć od nowa. Mam jednak nadzieję, że się tak nie stanie – mówi Chmielewski.
W ocenie burmistrza dokonana przez radnych zmiana ogranicza także możliwość utworzenia na terenie gminy tzw. klastrów energetycznych, czyli porozumień np. pomiędzy kilkoma firmami w sprawie budowy instalacji odnawialnych źródeł energii. – Duże firmy z terenu naszej gminy są zainteresowane utworzeniem klastra energetycznego. Ale teraz nie mają możliwości instalacji np. nowoczesnych pionowych turbin wiatrowych [wiatraki o pionowej osi obrotu – red.], które potrzebują mniej miejsca niż tradycyjne, są cichsze i bezpieczniejsze dla ptaków – tłumaczy Sławomir Chmielewski.
Dominik Górecki

Powrót na górę

O nas

Gazeta Jabłonka - bezpłatny dwutygodnik
Nakład - 20 000 egz. ( 40 000 egz. / mies. )

Zasięg:
- powiat grójecki,
- gmina Tarczyn,

REKLAMY
OGŁOSZENIA
ARTYKUŁY SPONSOROWANE
INSERT ULOTEK
Zapraszamy do współpracy.

Kontakt

tel./fax 48 664 57 90 kom. 501 561 143 reklama 501 561 263
redakcja@jablonka.info, reklama@jablonka.info
Adres:
Plac Wolności 5 , 05-600 Grójec (wejście od ul. Krótkiej)
Redakcja czynna:
pn.-pt. 9:00 - 16:00
soboty: 20.01, 3.02, 17.02

Lokalizacja