Trzech chętnych na wysypisko

Trzech chętnych na wysypisko

Do władz gminy Mogielnica zgłosiły się trzy przedsiębiorstwa, które są zainteresowane zagospodarowaniem składowiska odpadów w Wężowcu.

Przedstawiciele wszystkich trzech firm spotkali się z burmistrzem Sławomirem Chmielewskim, radnymi oraz sołtysami podczas sesji rady miejskiej (11 marca). – Zorganizowaliśmy takie spotkanie, żeby wszyscy radni i sołtysi mogli wysłuchać wszystkich propozycji i zadawać pytania oferentom – mówi burmistrz.

Opłacalna dopłata?
Jako pierwsza swoją ofertę zaprezentowała firma Remondis Aqua. Spółka chciałaby za niewielkie pieniądze (kilka tysięcy złotych rocznie) wydzierżawić wysypisko od gminy na okres maksymalnie trzech lat. W tym czasie zobowiązuje się zrekultywować śmietnisko. W jaki sposób? Nawożąc tam odpady zielone (np. liście, gałęzie, skoszoną trawę) oraz osad ściekowy (produkt uboczny oczyszczania ścieków przemysłowych i komunalnych), a na końcu przysypując to wszystko ziemią i sadząc drzewa. 
Jeżeli gmina zdecydowałaby się przyjąć tę propozycję, musiałaby zapłacić firmie Remondis od 100 do 200 tys. zł. Zdaniem przedstawiciela spółki, Krzysztofa Cybulskiego, byłoby to jednak i tak opłacalne dla mogielnickiego samorządu. Gdyby bowiem gmina chciała samodzielnie zająć się rekultywacją wysypiska, kosztowałoby to ją w najlepszym wypadku milion złotych.
Ponadto, Remondis deklaruje, że na okres dzierżawy będzie ponosić obowiązkowe koszty monitoringu wizyjnego wysypiska oraz regularnych badań próbek pobieranych na jego terenie.

Zapłacą za wynajem
Podobny pomysł na zagospodarowanie wysypiska w Wężowcu ma spółka Zakład Usług Komunalnych z Białegostoku. Proponuje one wydzierżawienie śmietniska na okres 3 lat z obowiązkiem rekultywacji terenu. Również ta firma zapewnia, że poniesie koszty monitoringu obiektu. Jednak – w odróżnieniu od Remondisu – nie tylko nie liczy na żadne opłaty ze strony mogielnickiego samorządu, lecz chce jeszcze wpłacać na gminne konto tytułem czynszu 15 tys. zł miesięcznie przez cały czas trwania umowy.
Podlaskie przedsiębiorstwo do rekultywacji wysypiska chciałoby użyć m. in. odpadów budowlanych (np. gruzu, tynku), popiołów, odpadów biodegradowalnych oraz osadów ściekowych. Zwieńczeniem prac miałoby być posadzenie drzew na terenie śmietniska.
W ofercie firmy z Białegostoku jest także budowa i utrzymanie na czas dzierżawy systemu monitorowania wysypiska.

Kompostownia
Większe plany związane ze składowiskiem ma natomiast warszawska firma Inwestbud. Firma, oprócz rekultywacji terenu, planuje uruchomienie w Wężowcu produkcji kompostu z odpadów zielonych (np. liści, trawy czy zrębków) i osadów ściekowych.
Zapytaliśmy Pawła Sadowskiego, przedstawiciela spółki, o ewentualne uciążliwości (nieprzyjemny zapach) wynikające z funkcjonowania kompostowni. – Kompostowanie będzie się odbywać w szczelnych kontenerach wyposażonych w biofiltry, które zneutralizują nieprzyjemny zapach – odpowiedział.
Inwestbud – w przeciwieństwie do pozostałych dwóch oferentów – chce nabyć wysypisko. Gdyby doszło do transakcji i uruchomienia produkcji, firma płaciłaby gminie jeszcze około 25 tys. zł rocznie tytułem podatku od nieruchomości zajętych pod działalność gospodarczą. Inna potencjalna korzyść, o jakiej wspomniał Paweł Sadowski, to zatrudnienie do pracy na terenie kompostowni od 5 do 10 pracowników.

Stracone szanse
Burmistrz uważa, że propozycje zagospodarowania składowiska są warte rozważenia. Obawia się jednak, że z żadnej z nich nie uda się gminie skorzystać, ponieważ znajdzie się grupa osób, która oprotestuje ewentualną inwestycję. – Odkąd jestem burmistrzem, było już kilka podobnych przypadków. Dotyczyły one np. parku rozrywki czy elektrowni wiatrowych. Zawsze pojawiał się ktoś, kto widział problem w takich inwestycjach. Uciekły nam duże pieniądze z tytułu podatku od nieruchomości. Nie powstały też miejsca pracy. Historia może się powtórzyć w przypadku Wężowca. Ale chcę podkreślić, że prędzej czy później otrzymamy odgórną decyzję nakazującą rekultywację wysypiska. I wtedy zapłacimy za to z budżetu gminy – komentuje Sławomir Chmielewski. – Tylko od mądrości sołtysów i radnych, którzy będą rozmawiali z mieszkańcami na temat przyszłości wysypiska w Wężowcu, zależy, czy powstanie tam jakakolwiek inwestycja – dodaje.
– Na obecną chwilę uważam, że najkorzystniejszą propozycje złożyła firma Inwestbud, która chce w Wężowcu uruchomić produkcję kompostu. Ta inwestycja wiąże się z miejscami pracy. Jeśli nie chcemy, by młodzi mieszkańcy uciekali z Mogielnicy do dużych miast, musimy stwarzać możliwości zatrudnienia – twierdzi burmistrz.
Wiemy, iż w Wężowcu już po sesji odbyło się spotkanie wiejskie w kwestii zagospodarowania wysypiska. Mieszkańcy sceptycznie odnieśli się do pomysłu utworzenia kompostowni. Temat ma być także poruszony podczas nazdwyczajnej sesji rady miejskiej zaplanowanej na dziś (20.03).

Coraz tańsze
Składowisko odpadów w Wężowcu powstało w 1998 roku na trzech działkach o łącznej powierzchni 5,85 ha. Zamknięto je 14 lat później. Szacuje się, że jest ono wypełnione odpadami w niespełna połowie docelowej pojemności.
Od czasu zamknięcia gmina próbuje sprzedać składowisko. Na początku 2013 roku gmina wartość rynkowa obiektu oscylowała na poziomie 1,3 mln zł. Im dłużej jednak wysypisko nie znajdowało nabywcy, tym jego wartość spadała – we wrześniu 2017 roku cena wywoławcza wynosiła tylko nieco ponad 469 tys. zł. 


Ostatnio zmienianyśroda, 20 marzec 2019 10:21
Powrót na górę

O nas

Gazeta Jabłonka - bezpłatny dwutygodnik
Nakład - 20 000 egz. ( 40 000 egz. / mies. )

Zasięg:
- powiat grójecki,
- gmina Tarczyn,

REKLAMY
OGŁOSZENIA
ARTYKUŁY SPONSOROWANE
INSERT ULOTEK
Zapraszamy do współpracy.

Kontakt

tel./fax 48 664 57 90 kom. 501 561 143 reklama 501 561 263
redakcja@jablonka.info, reklama@jablonka.info
Adres:
Plac Wolności 5 , 05-600 Grójec (wejście od ul. Krótkiej)
Redakcja czynna:
pn.-pt. 9:00 - 16:00
soboty: 20.01, 3.02, 17.02

Lokalizacja